Zasadź z nami milion drzew!
Wydarzenia

Sadzenie 2000 sosen pod Pułtuskiem | 10 kwietnia 2026

10.04Pułtusk

Drzewa nie mówią, skąd pochodzą, ale te posadzone pod Pułtuskiem mają już swoją historię – i zaczęła się ona pewnego piątkowego przedpołudnia, kiedy 30 uczniów klas 6 i 7 ze szkoły w Szelkowie wzięło sprzęt w ręce i posadziło 2000 sosen.

Zanim wbito pierwszą łopatę

Zanim uczniowie ruszyli w teren, przedstawiciele nadleśnictwa opowiedzieli im, skąd pochodzą sadzonki, dlaczego właśnie to miejsce potrzebuje wsparcia i ile pracy wymaga przygotowanie terenu pod taką akcję. To nie była sucha prelekcja – dzieci słuchały uważnie, zadawały pytania i wchodziły w prawdziwą rozmowę z leśnikami, którzy najwyraźniej wiedzą, jak mówić o lesie tak, żeby chciało się go sadzić.

2000 sosen i ani chwili bez zaangażowania

To, co zaskoczyło nas najbardziej, to fakt, że nie trzeba było nikogo poganiać. Uczniowie pracowali skupieni i chętni, opiekunowie i leśnicy tworzyli z nimi jeden zgrany zespół, a praca posuwała się do przodu w rytmie, który trudno zaplanować – po prostu wynika z dobrej atmosfery i wspólnego celu. 2000 sosen trafiło w ziemię sprawnie, jedna po drugiej, bez zbędnego zamieszania.

Dlaczego właśnie sosny?

Sosna zwyczajna to jeden z najważniejszych gatunków lasotwórczych w Polsce, szczególnie na terenach z uboższymi, piaszczystymi glebami, jakie dominują w wielu miejscach Mazowsza. Jest odporna na trudne warunki, szybko się zadomawia i z czasem tworzy środowisko, które sprzyja kolejnym gatunkom – zarówno roślinnym, jak i zwierzęcym. Jej korzenie spajają glebę, igliwie buduje żyzną ściółkę, a gęste korony dają schronienie ptakom i owadom.

Las sosnowy to nie tylko drzewa – to cały ekosystem, który rozwija się latami i z każdym rokiem staje się bogatszy i bardziej samowystarczalny. Warto też pamiętać, że sosny są jednymi z najskuteczniejszych pochłaniaczy dwutlenku węgla, co w obliczu zmian klimatu nadaje każdej posadzonej sadzonce dodatkowego znaczenia. I choć dziś to niepozorne kilkucentymetrowe rośliny trzymane w dziecięcych rękach, za kilkadziesiąt lat będą częścią prawdziwego lasu – z własnym mikroklimatem, własną glebą i własnym rytmem życia.

Las, który będzie pamiętał

Gdzieś w okolicach Pułtuska właśnie zaczął rosnąć las, który za kilkadziesiąt lat będzie pamiętał tamten piątek. Dzieci, które go posadziły, prawdopodobnie zdążą jeszcze wrócić w to miejsce jako dorośli i zobaczyć, co wyrosło z ich pracy – i trudno wyobrazić sobie lepszą lekcję ekologii niż ta, którą niesie ze sobą czas.

protected by reCAPTCHA Privacy Terms