Zasadź z nami milion drzew!
Wydarzenia

Warsztaty budowania domków dla owadów w Warszawie | 14 maja 2026 | Zapylacze na ratunek

eon_main

Wyobraź sobie świat bez jabłek, truskawek, migdałów czy kawy. Brzmi abstrakcyjnie? A jednak duża część żywności, którą znamy z codziennych stołów, zależy od pracy zapylaczy. Dzikie pszczoły, trzmiele, motyle i inne owady wspierają rozmnażanie roślin, pomagają utrzymać różnorodność biologiczną i są jednym z cichych fundamentów zdrowych ekosystemów.

Problem w tym, że zapylacze mają dziś coraz trudniej. W miastach ubywa miejsc, w których mogą odpoczywać, gniazdować i zdobywać pokarm. Równo przystrzyżone trawniki, betonowanie przestrzeni, usuwanie suchych łodyg i brak roślin kwitnących sprawiają, że nawet najbardziej pracowite owady nie zawsze mają gdzie żyć.

Właśnie dlatego 14 maja w Warszawie zrealizowaliśmy projekt „Zapylacze na ratunek! – lokalna akcja dla klimatu i bioróżnorodności”. Ponad 30 uczniów z pobliskiej szkoły podstawowej wzięło udział w edukacyjnych warsztatach poświęconych roli zapylaczy, a następnie własnoręcznie zbudowało 21 domków dla owadów, które trafią do przestrzeni publicznej miasta. To konkretne działanie na rzecz miejskiej bioróżnorodności, ale też przykład edukacji ekologicznej, która nie kończy się na teorii. Dzieci nie tylko dowiedziały się, dlaczego zapylacze są ważne, lecz także mogły od razu przełożyć tę wiedzę na działanie i stworzyć coś, co realnie wesprze dzikie owady w ich najbliższym otoczeniu.

Miasto może być ekosystemem

Miasto nie musi być przestrzenią oddzieloną od przyrody. Może stać się miejscem, w którym ludzie, rośliny i zwierzęta funkcjonują obok siebie. Wymaga to jednak zmiany sposobu myślenia o miejskiej zieleni, która nie powinna być traktowana wyłącznie jako estetyczny dodatek, ale jako ważny element środowiska.

Łąki kwietne, rodzime rośliny, niekoszone fragmenty trawników, ogrody społeczne, zielone szkoły i domki dla owadów to elementy miejskiej infrastruktury przyrodniczej. Tworzą sieć małych schronień, korytarzy i źródeł pokarmu, które pomagają owadom przetrwać w zurbanizowanym środowisku. Dzięki takim rozwiązaniom miasto może stawać się bardziej przyjazne nie tylko dla ludzi, ale też dla wielu innych gatunków.

Dlaczego dzieci powinny doświadczać ekologii w praktyce?

O środowisku można opowiadać na wiele sposobów. Można pokazywać dane, mówić o zagrożeniach i tłumaczyć zależności w przyrodzie. To ważne, ale szczególnie w edukacji dzieci ogromne znaczenie ma doświadczenie. Dlatego podczas warsztatów uczestnicy nie tylko rozmawiali o roli zapylaczy, lecz także od razu przełożyli tę wiedzę na działanie, budując realne schronienia dla dzikich owadów.

Takie działania budują sprawczość. Zamiast wzmacniać poczucie bezradności wobec zmian klimatu czy utraty bioróżnorodności, pokazują, że rozwiązania zaczynają się od małych kroków: od szkoły, podwórka, parku czy dzielnicy. Dziecko widzi, że jego działanie ma efekt i że może zrobić coś dobrego dla przyrody własnymi rękami.

To szczególnie ważne, bo dzieci bardzo szybko uczą się przez obserwację i praktykę. Jeśli od najmłodszych lat widzą, że przyroda zasługuje na uważność, łatwiej przenoszą tę postawę w dorosłe życie. Edukacja ekologiczna nie jest więc tylko przekazywaniem wiedzy. Jest kształtowaniem nawyków, wrażliwości i odpowiedzialności.

Domki dla owadów: małe konstrukcje, duże znaczenie

Dzikie zapylacze często gniazdują samotnie. Wykorzystują do tego szczeliny w drewnie, puste łodygi roślin, naturalne zakamarki albo fragmenty odkrytej ziemi. W uporządkowanej, intensywnie zagospodarowanej przestrzeni miejskiej takich miejsc jest coraz mniej, dlatego dobrze przygotowany domek dla owadów może stać się dla nich zastępczym schronieniem.

Nie rozwiązuje on oczywiście całego problemu, ale jest ważnym elementem większej układanki. Najlepiej działa wtedy, gdy towarzyszą mu rośliny miododajne, ograniczone koszenie, dostęp do zieleni i brak chemicznych oprysków. Domki dla owadów mają także wymiar edukacyjny, bo pokazują, że wspieranie przyrody nie zawsze wymaga wielkich inwestycji. Czasem zaczyna się od prostych, dobrze przemyślanych działań, które można wdrożyć w szkole, ogrodzie, parku czy na osiedlu.

Edukacja, która zostaje na dłużej

Projekt „Zapylacze na ratunek!” pokazuje, że działania lokalne mogą łączyć kilka ważnych celów naraz: edukację, ochronę bioróżnorodności, integrację społeczności i realną zmianę w przestrzeni miasta. Dla dzieci udział w takich inicjatywach to nie tylko ciekawa lekcja, ale doświadczenie, które może zmienić sposób patrzenia na codzienną przestrzeń.

Trawnik przestaje być tylko trawnikiem. Kwiat staje się źródłem pokarmu. Owad nie jest już czymś przypadkowym, ale częścią większego systemu, od którego zależy życie wokół nas. W One More Tree Foundation wierzymy, że właśnie tak zaczyna się prawdziwa edukacja ekologiczna: od wiedzy, która prowadzi do działania, i działania, które buduje odpowiedzialność.

Projekt został zrealizowany dzięki dofinansowaniu Fundacji E.ON w Polsce w ramach programu grantowego „E.ON łączy energię dla klimatu”.

protected by reCAPTCHA Privacy Terms