Zasadź z nami milion drzew!
Wydarzenia

Warsztaty budowy domków dla owadów z Flora Food w Katowicach | 2 czerwca 2026

flora food 2.06 2

2 czerwca odwiedziliśmy siedzibę Flora Food w Katowicach, gdzie razem z 19 pracownicami i pracownikami firmy zbudowaliśmy aż 10 domków dla owadów. Tym razem to nie my przyjechaliśmy do gości na jakiś zielony teren – warsztaty odbyły się bezpośrednio w biurze naszego partnera, dzięki czemu cała ekipa mogła oderwać się od codziennych obowiązków, nie ruszając się nawet poza własne miejsce pracy.

Dlaczego owadom potrzebne są domki

Domek dla owadów z zewnątrz wygląda jak niewielka drewniana skrzynka wypełniona szyszkami, słomą, kawałkami trzciny czy pustymi łodygami roślin, ale jego funkcja jest dużo poważniejsza niż tylko dekoracyjna. Takie konstrukcje dają schronienie dzikim zapylaczom – między innymi samotnicom, murarkom czy biedronkom – którym w miejskiej i przemysłowej przestrzeni coraz trudniej znaleźć naturalne miejsce do życia. Betonowe place, wybetonowane parkingi i uporządkowane trawniki, choć estetyczne, nie dają owadom praktycznie żadnych szans na znalezienie kryjówki, w której mogłyby przetrwać zimę czy złożyć jaja.

Owady zapylające odpowiadają za zapylanie znacznej części roślin uprawnych i dziko rosnących na świecie, a mimo to ich populacje w wielu regionach systematycznie się kurczą – przede wszystkim z powodu utraty naturalnych siedlisk, fragmentacji terenów zielonych oraz stosowania pestycydów w rolnictwie i ogrodnictwie. Bez odpowiedniego schronienia wiele gatunków dzikich pszczół i innych pożytecznych owadów po prostu nie ma gdzie przetrwać chłodniejszych miesięcy. Nawet niewielki domek, powieszony w jednym konkretnym ogrodzie, potrafi realnie zwiększyć szansę na to, że pojawi się w nim więcej zapylaczy, a to przekłada się bezpośrednio na kondycję okolicznych roślin, warzywników i sadów.

Warto pamiętać, że domek dla owadów to nie tylko wsparcie dla pszczół. W jego wnętrzu równie chętnie zamieszkują biedronki i złotooki, czyli naturalni wrogowie mszyc i innych szkodników roślin, dzięki czemu ogród, w którym stoi taka konstrukcja, potrzebuje mniej chemicznych środków ochrony roślin. To właśnie dlatego domki dla owadów od lat pojawiają się w rekomendacjach dotyczących ogrodnictwa przyjaznego przyrodzie – łączą w sobie funkcję schronienia, miejsca rozrodu i naturalnej ochrony przed szkodnikami w jednym, niewielkim obiekcie.

Warsztaty w biurze, nie w hali produkcyjnej

Zamiast klasycznej sali szkoleniowej czy sprzątania terenu zielonego, warsztaty odbyły się w przestrzeni biurowej Flora Food w Katowicach, co samo w sobie było dość niecodziennym doświadczeniem dla uczestników. Zamiast laptopów i dokumentów na stołach pojawiły się deski, młotki, wkrętarki i naturalne wypełnienia. Zaczęliśmy od krótkiego wprowadzenia o tym, czym właściwie jest domek dla owadów, jakie gatunki mogą w nim zamieszkać i dlaczego warto mieć taką konstrukcję we własnym ogrodzie, a dopiero potem uczestnicy przeszli do samodzielnego montażu.

Każda z 19 osób miała okazję wziąć czynny udział w budowie, a część zadań – takich jak skręcanie konstrukcji czy układanie wypełnień z naturalnych materiałów – wykonywana była w parach. Dzięki temu warsztaty miały charakter nie tylko edukacyjny, ale też integracyjny, bo pracownicy Flora Food spędzili wspólnie czas przy zadaniu zupełnie innym niż to, z którym mierzą się na co dzień w pracy. W sumie z warsztatów wyszło 10 gotowych domków dla owadów, a praca przy realnym, namacalnym przedmiocie, który po zakończeniu trafiał od razu do rąk jego twórcy, sprawiła, że cały proces był dużo bardziej angażujący niż standardowe szkolenie czy prezentacja.

Uczestnicy, pytania i dobra atmosfera

Akcja przebiegła bardzo sprawnie, a atmosfera przez cały czas trwania warsztatów pozostawała przyjazna i pełna energii. Uczestnicy byli skupieni i mocno zaangażowani w tworzenie domków, a przy tym otwarci i komunikatywni – zadawali pytania o to, jakie owady mogą zamieszkać w gotowej konstrukcji, w którym miejscu ogrodu najlepiej ją powiesić, jak wysoko nad ziemią, w jakim kierunku powinien być zwrócony otwór wejściowy i jak dbać o domek w kolejnych sezonach, żeby służył owadom przez wiele lat.

Było też widać wyraźną radość z tego, że efekt kilku godzin wspólnej pracy nie zostaje w biurze, tylko trafia prosto do domu. Pracownicy i pracownice Flora Food byli zachwyceni możliwością samodzielnego wykonania domków i cieszyli się na myśl o tym, że będą mogli zabrać je do swoich prywatnych ogrodów. To właśnie ten moment – przejście od zadania firmowego do czegoś osobistego, co zostanie z uczestnikiem na długo po zakończeniu warsztatów – najczęściej wywoływał najwięcej uśmiechów i rozmów przy stołach roboczych.

Efekty: 10 domków, 19 ogrodów, jeden wspólny cel

Warsztaty budowy domków dla owadów pokazują, jak dobrze wolontariat pracowniczy potrafi się łączyć z konkretnym, praktycznym działaniem na rzecz środowiska. Zamiast klasycznej prelekcji czy szkolenia online o ekologii, zespół Flora Food spędził czas na budowaniu czegoś, co realnie wspiera lokalną przyrodę – i to własnymi rękami, w biurze, w którym pracują na co dzień.

Największą wartością tej akcji jest to, że efekt nie skupia się w jednym miejscu. Ponieważ każdy uczestnik zabrał swój domek do domu, jeden dzień wspólnej pracy w Katowicach przełoży się na 10 nowych punktów schronienia dla owadów, rozproszonych po prywatnych ogrodach w całym regionie, zamiast jednej, skoncentrowanej lokalizacji. To oznacza, że korzyść z warsztatów będzie odczuwalna nie tylko lokalnie, ale w wielu różnych miejscach jednocześnie – tam, gdzie mieszkają uczestnicy i uczestniczki wydarzenia.

Co dalej – budki dla jeży

Firma była na tyle zadowolona z przebiegu warsztatów, że od razu zadeklarowała chęć zorganizowania kolejnej edycji – tym razem poświęconej budowie budek dla jeży. To ważny krok, bo jeże, podobnie jak dzikie zapylacze, z roku na rok mają coraz trudniej w miejskiej i podmiejskiej przestrzeni. Grodzone posesje, intensywny ruch samochodowy oraz malejąca liczba dzikich, nieuporządkowanych zakątków w ogrodach sprawiają, że tym zwierzętom coraz trudniej znaleźć bezpieczne miejsce do przetrwania zimy i wychowania młodych. Budka dla jeża, podobnie jak domek dla owadów, jest prostym, ale konkretnym sposobem, żeby to zmienić – i cieszymy się, że zespół Flora Food chce kontynuować tę współpracę.

To także dobry sygnał na przyszłość dla samego pomysłu łączenia warsztatów manualnych z wolontariatem pracowniczym. Coraz więcej firm szuka takich form zaangażowania zespołu, które nie kończą się na jednorazowej prelekcji, tylko zostawiają po sobie coś trwałego – i to dosłownie, bo domek dla owadów czy budka dla jeża potrafią służyć przez wiele kolejnych sezonów. Dla Flora Food to również naturalne rozwinięcie tematów bliskich branży spożywczej, w której kondycja zapylaczy i lokalnej przyrody ma bezpośrednie znaczenie dla jakości i dostępności surowców roślinnych.

Jak zadbać o domek przez cały rok

Samo powieszenie domku to dopiero początek, dlatego podczas warsztatów nie zabrakło również praktycznych wskazówek na kolejne miesiące. Domek najlepiej umieścić w miejscu osłoniętym od silnego wiatru i deszczu, skierowanym w stronę południową lub południowo-wschodnią, tak aby poranne słońce ogrzewało wnętrze i zachęcało owady do aktywności. Warto powiesić go na wysokości sięgającej od pasa do wysokości oczu dorosłego człowieka, z dala od miejsc, w których stosowane są środki chemiczne do ochrony roślin.

Dobrze jest też zostawić w pobliżu domku fragment ogrodu w nieco dzikszym stanie – kępę ziół, nieskoszony skrawek trawnika czy stertę suchych gałęzi – bo to właśnie tam owady najczęściej szukają pokarmu i dodatkowego schronienia. Regularna kontrola stanu wypełnienia, bez ingerowania w konstrukcję w trakcie sezonu lęgowego, pozwala domkowi służyć przez wiele lat, a jego mieszkańcom – spokojnie dokończyć cykl rozwoju.

Podziękowania

Dziękujemy pracownicom i pracownikom Flora Food w Katowicach za zaangażowanie, otwartość i dobrą energię, która towarzyszyła nam przez cały dzień warsztatów. To właśnie dzięki takim inicjatywom 10 nowych domków dla owadów trafi już wkrótce do prywatnych ogrodów, dając schronienie kolejnym pokoleniom zapylaczy. Nie możemy się doczekać kolejnej wspólnej akcji – tym razem z budkami dla jeży.

protected by reCAPTCHA Privacy Terms