Wysiew 3 kg nasion i sadzenie 2 000 cebulek kwiatowych z GSK w Parku Moczydło w Warszawie | 22 kwietnia 2026

22 kwietnia wolontariusze z GSK zamienili 300 m² Parku Moczydło w Warszawie w zalążek czegoś, co za kilka miesięcy zakwitnie w pełnej krasie. W ziemię trafiły 3 kg nasion i 2 000 cebulek – krokus, irys, mak, chaber, kosmos, nagietek – każdy gatunek dobrany z konkretnym zadaniem: nakarmić pszczoły, przyciągnąć motyle i ożywić fragment miejskiej przestrzeni, który dotąd nie miał wiele do zaoferowania dzikim owadom.
Łąka w mieście – po co i dla kogo?
Miejskie parki są piękne, ale tradycyjnie pielęgnowane trawniki mają poważną wadę – dla zapylaczy są praktycznie bezużyteczne. Równo przystrzyżona murawa nie oferuje ani nektaru, ani miejsca do gniazdowania, ani schronienia. Łąka kwietna to zupełnie inne środowisko: zróżnicowane, bogate w gatunki i kwitnące falami przez całe lato, co oznacza ciągły dostęp do pokarmu dla pszczół, trzmieli, motyli i innych owadów, które w mieście mają coraz trudniej. 300 m² to niewielka powierzchnia, ale w skali jednego parku i jednej lokalnej populacji owadów – to realna różnica, którą odczują kolejne sezony.
Sześć gatunków, sześć zadań
Dobór roślin na łące w Parku Moczydło nie był przypadkowy. Krokusy zakwitną jako jedne z pierwszych wiosną, kiedy pszczoły dopiero budzą się po zimie i desperacko szukają pierwszego nektaru. Irysy przyciągają owady o długich aparatach gębowych, które nie dostałyby się do nektaru roślin o płytszych kwiatach. Maki i chabry to klasyczne rośliny łąkowe, od wieków towarzyszące dzikim zapylaczom w Polsce. Kosmos kwitnie długo i obficie, przedłużając sezon pożytku głęboko w jesień. Nagietek zamyka ten zestaw jako roślina o wyjątkowej wartości leczniczej i jednocześnie doskonałe źródło pyłku – a jego intensywny kolor pomarańczowy działa na owady jak magnes.
Wolontariat pracowniczy, który zostaje po sobie ślad
Akcja w Parku Moczydło to kolejna wspólna inicjatywa One More Tree Foundation i GSK – firmy, z którą łączy nas już długa historia działań w terenie. Wolontariat pracowniczy w wydaniu GSK to nie jednorazowy gest dobrej woli, ale konsekwentna praktyka angażowania pracowników w realne działania na rzecz środowiska i lokalnych społeczności – i widać to w każdej kolejnej akcji. Ekipa, która 22 kwietnia pojawiła się w Parku Moczydło, nie pytała, co ma robić – pytała, po co i dla kogo, dopytywała o każdy gatunek i chciała rozumieć sens każdego działania. To właśnie takie pytania cieszą nas najbardziej, bo oznaczają, że za pracą rąk stoi prawdziwa ciekawość i zaangażowanie, a nie tylko odhaczony punkt w kalendarzu.
Co zostanie po tym dniu
Za kilka miesięcy przy ulicy Górczewskiej zakwitnie łąka. Nie wszyscy przechodnie będą wiedzieli, skąd się wzięła – ale pszczoły i motyle będą wiedziały, gdzie wracać. Dziękujemy całej ekipie GSK za to, że kolejny raz wybraliście się w teren i zostawiliście po sobie coś, co będzie rosło jeszcze długo po tym dniu.
Artykuły powiązane
Kategorie
Najnowsze komentarze
Najnowsze posty
Tagi
akcja-drzewa akcja-edukacja akcja-kwiaty akcja-sadzenia akcja-sadzenie akcja-sprzątanie akcja-wolontariat akcja sadzenia biodegradacja bioróżnorodność CSR domki dla owadów drzewa edukacja ekologiczna ekologia elektronika globalne ocieplenie konsumpcjonizm kwiaty las w słoiku miejsce pracy natura ochrona przyrody ochrona środowiska odpady owady PAULA Ingredients pory roku prawa konsumenta produkcja recykling sadzenie-drzew sadzenie drzew sadzenie kwiatów segregacja odpadów smartfon sprzątanie lasu Stellantis warsztaty ekologiczne wolontariat wolontariat pracowniczy zmiany klimatyczne zrównoważony rozwój łąka kwietna środowisko naturalne












