Zasadź z nami milion drzew!
Artykuły

Zamarzająca woda, brak pożywienia, większe ryzyko. Dlaczego zima jest najtrudniejsza dla ptaków?

soft-focus-sparrows-perched-cypress-tree-with-snow

Zamarzająca woda, brak pożywienia, większe ryzyko. Dlaczego zima jest najtrudniejsza dla ptaków?

Zima: najtrudniejszy okres

Zima to dla ptaków okres największej próby. Gdy temperatury spadają, dni stają się krótsze, a śnieg i lód ograniczają dostęp do wody oraz pożywienia, ptaki muszą walczyć o każdy gram energii. Dla człowieka mróz bywa niewygodą, dla ptaków jest realnym zagrożeniem życia. I choć część gatunków odlatuje do cieplejszych krajów, wiele ptaków zostaje w Polsce i próbuje przetrwać zimę w zmieniających się warunkach.

Energia zimą to waluta

Ptaki są stałocieplne, co oznacza, że muszą utrzymywać stałą temperaturę ciała niezależnie od pogody. W czasie mrozów ich organizm pracuje na podwyższonych obrotach. Żeby ogrzać ciało, ptaki spalają więcej energii, a to wymaga stałego uzupełniania kalorii. Problem w tym, że zimą jedzenia jest mniej, a zdobycie go kosztuje więcej wysiłku.

Właśnie dlatego ptaki spędzają ogromną część zimowego dnia na poszukiwaniu pożywienia. Każda przerwa, każdy nieudany lot po jedzenie, każdy stres i ucieczka przed zagrożeniem to dodatkowe zużycie energii, której w zimie nie da się łatwo „odrobić”.

Zamarzająca woda to problem większy, niż się wydaje

Woda jest ptakom potrzebna nie tylko do picia. U wielu gatunków pomaga utrzymać pióra w dobrej kondycji, a odpowiednia kondycja piór wpływa na izolację termiczną. Zimą jednak zbiorniki wodne zamarzają, a dostęp do otwartej wody staje się ograniczony. W miastach ptaki mogą korzystać z częściowo niezamarzających kanałów czy odpływów, ale w naturze często są zmuszone przemieszczać się na większe odległości w poszukiwaniu wody. To znowu oznacza koszt energetyczny i większe ryzyko spotkania drapieżnika.

Dla ptaków wodnych zamarzanie zbiorników to dodatkowy problem, bo tracą możliwość żerowania. Jeśli powierzchnia wody zamarza, ptaki nie mają jak dostać się do pokarmu znajdującego się pod lodem, a ich naturalne miejsca odpoczynku znikają.

Pożywienie ukryte pod śniegiem

Latem wybór pokarmu dla ptaków jest ogromny. Wiele gatunków żywi się owadami, larwami, pajęczakami, drobnymi bezkręgowcami, a także nasionami, owocami i zielonymi częściami roślin. Zimą, wiele opcji pożywienia się gwałtownie znika. Owady chowają się w korze, w ziemi lub w martwym drewnie, rośliny nie owocują, a śnieg przykrywa wszystko, co ptaki mogłyby znaleźć na ziemi. Nawet jeśli pokarm gdzieś się znajduje, to dostęp do niego bywa trudny, ponieważ wymaga przekopywania się przez warstwę śniegu albo przeszukiwania miejsc osłoniętych przed mrozem.

Zimowe pożywienie jest również mniej kaloryczne i mniej różnorodne. Ptaki muszą więc podejmować decyzje, które latem nie są tak istotne: czy lepiej zostać w okolicy i szukać resztek w znanych miejscach, czy przemieszczać się dalej w nadziei na lepsze warunki. Każdy lot kosztuje energię, a zimą bardzo ważne jest jej oszczędzanie.

W praktyce wiele gatunków zmienia dietę i sposób żerowania. Ptaki, które latem są „owadożerne”, zimą przechodzą na pokarm roślinny, jeśli tylko jest dostępny. Sikory, dzwońce, czyże i wróble chętniej szukają nasion, a kosy czy kwiczoły potrafią przenosić się w miejsca, gdzie jeszcze wiszą owoce jarzębiny, dzikiej róży lub głogu. Dzięcioły częściej korzystają z larw ukrytych w drewnie, a kowaliki i pełzacze przeczesują pnie drzew w poszukiwaniu drobnych organizmów schowanych w szczelinach kory.

W miastach sytuacja bywa paradoksalnie łatwiejsza, ale też bardziej ryzykowna. Z jednej strony ptaki znajdują tu więcej ciepłych mikroklimatów, a część roślin owocuje dłużej. Z drugiej strony rośnie udział pokarmu ludzkiego, który nie zawsze jest dla ptaków bezpieczny. Resztki pieczywa, słone przekąski, jedzenie z dużą ilością przypraw lub tłuszczów roślinnych niskiej jakości mogą prowadzić do problemów zdrowotnych, a przy karmieniu ptaków wodnych chleb bywa jedną z głównych przyczyn złej kondycji i chorób.

Zimą liczy się także dostęp do pokarmu w przestrzeni. Ptaki częściej podchodzą bliżej domów, ogródków i dróg, bo tam łatwiej o resztki i roślinność, która nie jest całkowicie przykryta śniegiem. To zwiększa ryzyko kolizji z samochodami, zderzeń z szybami, a także kontaktu z drapieżnikami. Z perspektywy ptaka zima to nie tylko mniej jedzenia, ale też trudniejsze i niebezpieczniejsze „polowanie” na każdy kęs.

Krótszy dzień oznacza mniej czasu na jedzenie

Zimą dzień jest krótki, a to ma ogromne znaczenie. Ptaki mają mniej godzin na zdobywanie pokarmu, a nocą temperatura spada, więc organizm zużywa więcej energii na ogrzanie. To sprawia, że ptaki muszą „zmieścić” cały bilans energetyczny w bardzo ograniczonym czasie. Jeśli w ciągu dnia nie zdążą zdobyć wystarczającej ilości pożywienia, noc może być dla nich krytyczna.

To też tłumaczy, dlaczego zimą ptaki tak intensywnie żerują rano i przed zmrokiem. Każda godzina jest cenna, a warunki pogodowe mogą nagle uniemożliwić poszukiwania.

 

Większe ryzyko drapieżników i stres

Zimą drapieżniki również walczą o przetrwanie, a to oznacza, że presja na ptaki często rośnie. Gdy brakuje łatwo dostępnego pokarmu, drapieżniki intensywniej polują, częściej podejmują ryzyko i zbliżają się do miejsc zamieszkałych przez ludzi. Ptaki, które zimą są osłabione, muszą żerować dłużej i częściej przebywają w otwartej przestrzeni, stają się łatwiejszym celem.

Najbardziej oczywistymi drapieżnikami są ptaki drapieżne. Krogulec jest typowym „łowcą karmników” i potrafi wykorzystywać momenty, gdy ptaki skupiają się w jednym miejscu. Jastrząb poluje na większe ptaki, a w zimowych warunkach może być bardziej aktywny w pobliżu osiedli. Sowy, choć mniej widoczne, również polują intensywnie, szczególnie w okresach, gdy gryzonie są trudniej dostępne.

Do tego dochodzą drapieżniki naziemne. Lis, kuna czy łasica mogą polować na ptaki żerujące nisko, szczególnie w miejscach, gdzie śnieg ogranicza ucieczkę. W miastach i na obrzeżach wsi rośnie też znaczenie kotów domowych i wolno żyjących, które zimą potrafią być wyjątkowo skuteczne, zwłaszcza wobec osłabionych osobników. W praktyce ptak zimą często ryzykuje: musi podejść bliżej ludzi, żeby znaleźć jedzenie, ale wtedy częściej spotyka drapieżnika.

Ważnym czynnikiem jest też stres i płoszenie. Zimą ptak nie ma takiego zapasu energii jak latem. Gwałtowny odlot po spłoszeniu nie jest tylko chwilowym wysiłkiem. To utracone kalorie, które w mroźny dzień mogą decydować o tym, czy ptak przetrwa noc. Dlatego tak duże znaczenie mają pozornie drobne zachowania ludzi: wchodzenie w zarośla, gonienie ptaków dla zabawy, hałas, puszczanie psów luzem w lesie lub na łąkach.

W praktyce najbardziej szkodliwy jest schemat powtarzający się wielokrotnie. Jeśli ptak jest płoszony kilka razy dziennie, musi ciągle przerywać żerowanie, traci energię na ucieczki i nie zdąża uzupełnić zapasów. Zimą nawet małe zakłócenia mogą mieć konsekwencje większe, niż intuicyjnie zakładamy.

Sposoby na przetrwanie

Ptaki mają wiele mechanizmów, które zwiększają ich szanse przetrwania w zimowych warunkach. Część z nich to zachowania, które możemy zaobserwować podczas spaceru, a część to fizjologiczne sztuczki organizmu. Najważniejsze strategie to:

  • Gromadzenie zapasów energii w postaci tłuszczu
    Wiele ptaków zwiększa masę ciała przed nadejściem mrozów i stara się codziennie „dojadać” do bezpiecznego poziomu. Tłuszcz jest kluczowy, bo dostarcza dużo energii i pomaga przetrwać noc, kiedy nie ma możliwości żerowania, a temperatura spada.
  • Nastroszenie piór i lepsza izolacja cieplna
    Ptaki często wyglądają zimą na „bardziej puchate”, bo nastroszone pióra zatrzymują warstwę powietrza przy ciele i działają jak izolacja. To prosta, ale bardzo skuteczna metoda ograniczania utraty ciepła.
  • Wybór osłoniętych miejsc do nocowania
    W nocy ptaki szukają miejsc, które osłaniają je przed wiatrem i wilgocią. Mogą to być gęste krzewy, iglaki, wnętrza żywopłotów, szczeliny w budynkach, a w przypadku części gatunków również dziuple. Nocowanie w dobrym miejscu może zmniejszyć straty energii i ograniczyć ryzyko ataku.
  • Nocowanie w grupach
    Niektóre gatunki chętnie nocują blisko siebie. W grupie łatwiej utrzymać ciepło i szybciej wykryć zagrożenie. Zimą można obserwować, jak ptaki zbierają się o zmierzchu w określonych miejscach, tworząc swoiste „noclegownie”.
  • Ograniczanie aktywności i unikanie niepotrzebnych lotów
    Zimą ptaki starają się oszczędzać energię, dlatego często wybierają krótsze trasy i unikają zbędnej aktywności. To jeden z powodów, dla których tak ważne jest, by ich nie płoszyć. Każdy dodatkowy lot to utrata kalorii.
  • Zmiana diety i elastyczność w wyborze pokarmu
    Wiele ptaków przechodzi zimą na dietę bardziej nasionową i tłustą, jeśli tylko ma taką możliwość. Przykładem są sikory, które chętnie korzystają z wysokokalorycznego pokarmu. Ptaki, które latem polują na owady, zimą potrafią szukać nasion, pąków i owoców pozostawionych na krzewach.
  • Korzystanie z mikroklimatów
    W miastach ptaki częściej spotyka się w miejscach, gdzie jest minimalnie cieplej i gdzie śnieg nie zalega tak długo. Mogą to być okolice budynków, parki z gęstą roślinnością, tereny przy wodzie albo osłonięte dziedzińce. Nawet różnica jednego lub dwóch stopni ma znaczenie, gdy bilans energetyczny jest na granicy.
  • Krótkotrwałe obniżanie temperatury ciała w nocy
    U części gatunków występuje zjawisko, które można porównać do „trybu oszczędzania energii”. Ptaki na krótki czas obniżają metabolizm i temperaturę ciała, by ograniczyć zużycie kalorii w najtrudniejszym momencie, czyli nocą.

Jak możemy pomagać mądrze, a nie szkodliwie

Pomoc ptakom zimą ma sens, ale tylko wtedy, gdy jest prowadzona odpowiedzialnie. Najważniejsza zasada to regularność. Jeśli zaczynamy dokarmiać, powinniśmy robić to konsekwentnie przez cały okres mrozów, bo ptaki przyzwyczajają się do źródła pokarmu.

Najlepsze jedzenie to dobrej jakości nasiona, np. słonecznik, odpowiednie mieszanki dla ptaków oraz niesolony tłuszcz w formie kul tłuszczowych. Nie powinno się podawać chleba, zwłaszcza ptakom wodnym, bo jest dla nich niezdrowy i może prowadzić do problemów zdrowotnych.

Warto też pomagać wodą. Płytkie poidło z niezamarzniętą wodą może być zimą tak samo cenne jak karmnik. Nawet niewielka miska, regularnie uzupełniana, może realnie poprawić warunki przetrwania ptaków w okolicy.

Zima jest trudna, ale możemy pomagać 

Zima dla ptaków to walka o energię, wodę i bezpieczeństwo. Zamarzające zbiorniki, ograniczony dostęp do pożywienia i większa presja drapieżników sprawiają, że każdy dzień jest wyzwaniem. Jednocześnie nasze codzienne działania mogą pomagać lub szkodzić. Jeśli dokarmiamy ptaki mądrze, dbamy o wodę i unikamy niepotrzebnego płoszenia, realnie wspieramy przyrodę w najtrudniejszym sezonie.

One More Tree Foundation organizuje warsztaty z budowania karmników dla ptaków. W przyjaznej, integracyjnej atmosferze, wraz z młodzieżą, dorosłymi i seniorami tworzymy schronienia dla ptaków, które realnie zwiększają szanse ich przetrwania zimą.

protected by reCAPTCHA Privacy Terms